W miniony weekend na ulicach Tomaszowa Lubelskiego miało miejsce zdarzenie dotyczące 32-letniego mężczyzny, który nie zatrzymał się przed znakiem „STOP”. Podczas kontroli okazało się, że jego problemy sięgają znacznie dalej, bowiem w organizmie miał blisko 1,5 promila alkoholu. To wydarzenie stanowi powód do przypomnienia o zasadach bezpieczeństwa drogowego oraz konsekwencjach jazdy w stanie nietrzeźwości.
Incydent miał miejsce w nocy z piątku na sobotę, kiedy to policjanci na ul. Jana Pawła II zauważyli motocyklistę, który zlekceważył znaki drogowe. Mundurowi podjęli decyzję o zatrzymaniu pojazdu do kontroli, co ujawniło poważniejsze przewinienia kierującego. Oprócz jazdy bez zatrzymania się przed znakiem, badanie alkomatem wykazało obecność alkoholu w jego organizmie na wysokości blisko 1,5 promila.
W wyniku tego incydentu motocykl został zabezpieczony na strzeżonym parkingu policyjnym, a mężczyzna będzie musiał odpowiedzieć za swoje wykroczenia przed wymiarem sprawiedliwości. Przypominamy, że niezastosowanie się do znaku „STOP” wiąże się z mandatem w wysokości 300 zł oraz 8 punktami karnymi. Natomiast jazda w stanie nietrzeźwości może prowadzić do surowszych konsekwencji, w tym kara pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów oraz znaczące świadczenia pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym.
Źródło: Policja Tomaszów Lubelski
Oceń: 32-latek zatrzymany za jazdę motocyklem pod wpływem alkoholu
Zobacz Także


